wtorek, 4 marca 2014

Będą kłopoty

Gdy dotarliśmy do obozu ucieszyłam się. To miejsce było dla mnie niczym drugi dom. Sorry, nawet pierwszy. Jest boskie. Od razu po przybyciu do obozu przywitał mnie Fred, mój przyjaciel. Jest synem Hefajstosa i Demeter. Znaczy się, córki Demeter i syna Hefajstosa. Bo raczej nie dwójki bogów... Hi hi. Jest kochany. Szkoda tylko, że fajtłapowaty. Ehh.... Nagle zauważyłam Chejrona, który zmierzał w moją stronę z bardzo poważną miną. Będą kłopoty. Albo już są.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz